Prezydent FIA podzielił się dość chwytliwymi cytatami odnośnie przyszłości Fernando Alonso. Emiratczykowi tak zależy na jego pozostaniu w F1, że konsultuje z nim potencjalne zmiany w przepisach.
Przyszłość Fernando Alonso jest obiektem nieustannego zainteresowania w środowisku F1. Hiszpana łączono w tym roku nie tylko z odejściem na emeryturę, lecz także m.in. z przenosinami do Alpine. Najbardziej prawdopodobny scenariusz zakłada jednak jego dalszą współpracę z Astonem Martinem, choć obie strony cały czas nie ogłosiły formalnego porozumienia na sezon 2027.
W trakcie czwartkowej konferencji prasowej dwukrotny mistrz świata zaznaczył, że nieprędko pojawią się ogłoszenia w tej sprawie. Wcześniej jasno dawał do zrozumienia, że wiele będzie zależało od kształtu - regularnie krytykowanych przez niego - regulacji technicznych w kolejnych latach.
Środowisko F1 zakładało, że chodzi o sam sposób ścigania się, ale piątkowy występy Mohammeda Ben Sulayema w trakcie eventu New Economy Forum w Madrycie rzuciło na to nowe światło. Okazało się, że rozmowy bardziej sprowadzają się do rozwiązań, które pomogłyby Hondzie. Ta bowiem - mimo specjalnych zmian w programie ADUO - wciąż bardzo dużo traci do pozostałych producentów:
"Nie możemy pozwolić na to, by Fernando, czyli wielki mistrz, odszedł tylko z powodu takich okoliczności. To nie jest odpowiedni sposób na zejście ze sceny. Powinien odnosić sukcesy i odejść, gdy będzie tego chciał, a nie z powodu osiągów. Zapoznaję się z tymi problemami, bo bolid nie spisuje się dobrze", oznajmił Prezydent FIA.
"Spotkałem się wczoraj z Lawrencem [Strollem] i zamierzam wprowadzić zmiany. Będę też rozmawiał z samym Fernando, by zmienił swoje postrzeganie. Nie jest to bowiem akceptowalne. Słyszałem pewne plotki, ale nie wspomniał mi o nich, gdy się widzieliśmy. Widziałem tylko, że był bardzo smutny i powiedziałem, że nie może być tak, iż przyjeżdża do swojego kraju jako dwukrotny mistrz świata i zajmuje ostatnie miejsce."
"Już w maju podjęliśmy pewne legalne kroki, by pomóc się poprawić zespołowi i jego silnikowi. Powiedziałem mu [Fernando], że nie zdradzę mu, co zamierzamy zrobić, ale ma mi powiedzieć, czego chce, bo jako kierowca musi mi zdradzić, co mamy zrobić, by było lepiej. Później wszystko się zmienia."
© Red Bull


12.09.2026 00:36
2
1
No trochę dziwne, podwójne standardy się robią. Co nie zmienia, że Alonso wybitny kierowcą jest, ale też przez swoje decyzje ma „tylko” dwa tytuły. Poza tym mógłby mief mniej, gdyby nie ciągle awaryjny silnik Mercedesa, z którego korzystał Kimi Raikkonen
12.09.2026 11:59
2
2
@banani wybitnym? Bo w najlepszym bolidzie 20 lat temu wygrał tytuł/. 😁🤣😂😅
12.09.2026 12:46
1
0
@grenszuc Czyli ani Max, ani Lewis też ni są wybitnymi kierowcami, bo wyrywali mając najlepsze bolidy w stawce?
12.09.2026 17:14
0
1
@grenszuc najlepsze wtedy zdecydowanie było ferrari w 2006
12.09.2026 20:16
0
@jan5a tak i dlatego w 9 pierwszych wyścigach był 6 razy 1 i 3 razy 2 😂A póżniej w 2007 wielkiego miszcza wyjasnił gówniarz.
14.09.2026 16:53
0
@grenszuc jak zwykle gówno wiesz bo nie oglądałeś, bo jeszcze kubica nie jeździl. Renault miało tak samo dobre auto przez pierwszą część sezonu jak Ferrari. Ale Schumcher zamiast wygrywać, wolał się np. rozbić w Australii albo stanąć w poprzek toru w monaco w kwalifikachach. Z kolei w lipcu ferrari sobie zażyczyło u fia, żeby spowolnić Renault. Więc Fia zbanowała w środku sezonu ich stosowany od 3 sezonów tłumik drgań. Wtedy już zdecydowanie Ferrari zaczęło być najszybsze. Mimo wszystko ferrari ze swoim tajnym układem u Mosleya i Berniego, nie potrafiło sobie załatwić MŚ przy zielonym stoliku, mimo że Alonso miał sporo pecha w tym sezonie. Ale warto wspomnieć, że w 2003 roku udało się ferrrari wygrać MŚ przy zielonym stoliku. Było to samo co tłumikiem drgań. Że fia nagle zbanowała coś tam w oponach pod koniec sezonu.
12.09.2026 09:50
3
0
Nie trzeba tu ALO, by widziec jakich zmian potrzebuje F1. Ale dobrze wybral, bo kierowcy tacy jak ALO maja zamiast krwii etyline w zylach i beda sie scigac nawet wanna, jesli bedzie miala silnik, cztery kola i kierownice.
1. Elektryka - powinna kompletnie zniknac. Bolidy bylyby lzejsze, tansze, mniejsze, a F1 znow stalaby sie F1. Powrocilyby kultowe zakrety ktore zniszczono i pozbyto by sie jojo scigania.
2. ADUO - powinna byc mierzona cala moc jednostki, skoro tokeny sa na rozwoj tez calej jednostki. Obecne przepisy to jakies nieporozumienie, gdzie zespoly celowo nie poparawiaja jednostki spalinowej by miec gorsza, a tokeny ida w rozwoj elektryki. To zaprzeczenie F1.
3. Dwa obowiazkowe pitstopy. Dlaczego? By kierowcy sie scigali, a nie zarzadzali oponami. Miekka mieszanka, jasne, niech wytrzymuje max kilka okrazen cisniecia, ale posrednie powinny wytrzymywac 1/3 wyscigu cisniecia na maxa, a twarde, powinny wytrzymywac 1/2. Tak wiec dwa pitsopy i cisniemy, a nie bawimy sie w menadzera ogumienia.
12.09.2026 10:17
0
@TomPo juz raz zrobili obowiązkowe dwa pitstopy w Monaco i nie wiele to pomogło a elektryki się nie pozbędą, bo producenci silników przyszli do F1 właśnie dla tej elektryki. To Audi i inni nowi producenci są przeciwni wprowadzeniu v8. Takie to beznadziejne czasy z ekologią na czele
14.09.2026 16:56
0
@Frytek przydałby się przepis o 3 obowiązkowych mieszankach dla pierwszej 10tki albo po prostu opony o mniejszej wytrzymałości, ale inaczej jak to kiedyś było już (jak na silverstoone opony strzelały co 10 okrązeń)
12.09.2026 12:00
0
@TomPo już zapomniałes jak się obraził kilka lat temu jak baletnica i odszedł na "emeryture"?
Więc nie mów nic że wanna się bedzie ścigał12.09.2026 10:24
2
0
absurdalne. po co Sulayem się tak rozdrabnia? niech FIA przyjmie przepis, że Mercedes oddaje cała swoją technologie hondzie, ta tylko wyprodukuje silnik i naklei swój emblemat na nim i tyle.
jakos audi potrafiło zbudować silnik zaczynając od zera. i teraz na specjalnych przywilejach mamy ciągnąc honde za ręce aby nadrobiła. mają te ADUO, te tekony i niech pracują. nie oszukujmy się, sam bolid tez nie jest jakis wybitny bo na torach gdzie silnik pełni mniejszą rolę, to jakoś ich pozycja się mocno nie poprawia.
12.09.2026 16:39
0
Może wprowadzą do bolidów AI, to Jackie Steward albo Nigel Mansell dołączą.
12.09.2026 17:11
0
Czyli co? V10 i auta 600kg za rok?
12.09.2026 17:16
0
To co Fia może zrobić dla Alonso i całej reszty, to zbanować dożywotnio Hondę w F1. F1 ma się kojarzyc ze sportem najwyższej możliwej technologii, a Honda wprowadza element partactwa.
Jeśli nie masz jeszcze konta, dołącz do społeczności Formula 1 - Dziel Pasję!
zarejestruj się